Muzeum Uzbrojenia

Cytadela – nie byle jakie miejsce!

Muzeum Uzbrojenia w Poznaniu powstało na terenie dawnego Fortu Winiary, będącego częścią XIX-wiecznej Twierdzy Poznań. Fort – popularnie nazywany Cytadelą – był ostatnim punktem oporu załogi niemieckiej w czasie Bitwy o Poznań w 1945r. i w czasie walk uległ znacznym zniszczeniom. Następnie praktycznie wszystkie fortyfikacje zostały rozebrane, a teren przekształcono w Park– Pomnik Przyjaźni Polsko-Radzieckiej. Rozbiórki uniknął jeden niewielki obiekt: laboratorium artyleryjskie, dawniej wykorzystywane do produkcji prochu na cele twierdzy i tam właśnie ulokowano w 1965 roku Muzeum Uzbrojenia nadając ekspozycji właściwego klimatu.

Na początek ciężki sprzęt

Na wystawie plenerowej znajdują się największe i bez wątpienia najciekawsze eksponaty. Są to przede wszystkim stojące przed wejściem czołgi i działo samobieżne (różnicę między nimi uwielbia wyjaśniać nasz przewodnik Piotr). Dwa z nich zasługują na szczególną uwagę – jeden to słynny sowiecki czołg T34/76, znany choćby z serialu Czterej Pancerni i Pies. Egzemplarz stojący przed wejściem wyprodukowany został w stalingrackiej fabryce traktorów. Drugi, to ciężki czołg IS-2 wczesnej wersji produkcyjnej. Czołg ten był odpowiedzią na niemieckie czołgi, m.in. Tiger i do dziś trwają spory o to, czy IS czy Tiger był lepszy.

Latający traktor z ZSRR

W dalszej części wystawy plenerowej zobaczyć można sprzęt latający, m.in. jeden z pierwszych myśliwców sowieckich o napędzie odrzutowym. Maszyny tego typu brały udział w bitwach powietrznych nad Koreą Północną w latach 50. i zadawały lotnictwu amerykańskiemu pokaźne straty do czasu, gdy Amerykanie wprowadzili swoją maszynę F-86 Sabre. Pomimo niemal identycznego wyglądu MIGa-15 i F-86 Amerykańscy piloci zawsze twierdzili, że Sabre wygląda jak myśliwiec, a MIG jak traktor.

Pod wiatą znajdziemy również legendarną katiuszę: czyli wyrzutnię rakiet BM-13 na amerykańskiej ciężarówce Studebaker (jedyną w tej konfiguracji w Polsce). Wyrzutnie te popularnie nazywane były przez żołnierzy niemieckich organami Stalina z powodu ryczącego dźwięku wydawanego przez wystrzelone pociski. Ponadto w trakcie organizowanych przez muzeum wydarzeń udostępniane są zwiedzającym czołg T-34/85 oraz transporter opancerzony MTLB.

Gratka dla znawców militariów

We wnętrzu dawnego specjalnego laboratorium wojennego (SKL) zobaczyć można wystawę broni, mundurów i wyposażenia wojsk niemalże wszystkich narodowości, które przebywały na terenie Fortu Winiary. Są zatem błękitne mundury armii gen. Hallera, który był co prawda przeciwnikiem politycznym marszałka Piłsudskiego, lecz w Poznaniu cieszył się wysoką estymą . Ciekawe są również mundury skoczków spadochronowych z Samodzielnej Brygady gen. Sosabowskiego. Skoczowie ci mieli powrócić do Polski „najkrótszą drogą” – czyli skokiem spadochronowym. Do tego jednak nigdy nie doszło i brygada wykorzystana została w Bitwie pod Arnhem w 1944r. Na wystawie jest też mundur czołgisty z brygady Pancernej gen. Maczka, wyróżniający się czarnym beretem, (berety tego koloru do dziś noszone są przez czołgistów). Warto wspomnieć, że w holenderskim mieście Breda znajduje się muzeum gen. Maczka, a przy jednej z głównych ulic stoi na cokole niemiecki czołg Pantera, podarowany miastu przez polskich czołgistów. Jest to oczywiście upamiętnienie wyzwolenia miasta przez polskich pancerniaków.

W poznańskim muzeum pełno jest oczywiście wszelakich rodzajów broni piechoty znanych młodszym turystom z gier pokroju Call of Duty. Nie zabraknie więc słynnych niemieckich MP-40 tzw. Schmeisserów, sowieckich Pepesz z bębenkowym magazynkiem, nowoczesnych niemieckich Stg 44 – prekursorów współczesnych karabinków szturmowych, ale również broni cięższego kalibru – granatników Panzerfaust i Panzerschreck, działek plot Flak 20, czy ciężkiego karabinu Dshk 12,7 mm – pieszczotliwie zwanego duszką. Jedno jest pewne – dla znawców broni nie zabraknie eksponatów, może jednak zabraknąć czasu na dokładne zwiedzanie.

Dla kogo to wszystko?

Poznańskie Muzeum Uzbrojenia jest atrakcją trochę ukrytą, bo oddaloną od głównych tras turystycznych. Jest jednak obiektem godnym polecenia dla wycieczek szkolnych, tym bardziej, że panuje w tej chwili moda na klimaty wojenne. Szczególnie polecamy je grupom chłopców, bo to oni na widok tych wszystkich zabawek dostają wypieków na twarzy!

Ceny biletów
Normalny 6 zł Ulgowy 3 zł Bezpłatnie w piątki
Godziny otwarcia
wt-sob 9:00-16:00 niedz. i święta 10:00-16:00
Tel. +48 (61) 8204 503

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.