Pl  |  En  |  DE 
Przewodnicy Poznań
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 


Wehikuł czasu – Gnieźnieńska Kolej Wąskotorowa

 

Przejazdy cykliczne:

 

styczeń

przełom kwietnia i maja

czerwiec (Noc Świętojańska)

przełom września i października

 

Zamówienia:

www.gkw-gniezno.pl

 

Jedną z mniej znanych atrakcji Ziemi Gnieźnieńskiej stanowi Gnieźnieńska Kolej Wąskotorowa. Choć może ona pochwalić się bogatą historią, a jej stacja początkowa (ul. Wrzesińska 2) znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie gnieźnieńskiego dworca PKP, niewielu odwiedzających to miasto turystów jest świadomych, że omija ich rzadka okazja zapoznania się z tego typu zabytkiem techniki.

 

Jeśli chodzi o infrastrukturę kolejową w Grodzie Lecha, wąskotorówka nie jest jedynym zabytkiem wartym poznania. Warto w tym miejscu wspomnieć, że kompleks gnieźnieńskiej parowozowni jest unikalnym na skalę europejską przykładem zaplecza kolejowego. Trwają starania o stworzenie tam Wielkopolskiego Parku Techniki.

 

 

 

Słodki początek

Stacja początkowa - zdj. Wojtekskalski

Historia kolejki zwanej przez miejscowych po prostu „wąskotorówką”, zaczęła się w 1883 r. Funkcjonowała ona wtedy jako linia towarowa, której zadaniem była obsługa gnieźnieńskiej cukrowni. Pierwszy odcinek torów liczył 18 km. Rozbudowa trwała do lat 20-tych XX w., a jej skutkiem jest cała sieć połączeń między okolicznymi miejscowościami i sąsiadującymi powiatami, sięgająca do m.in. Wrześni, Witkowa oraz od 1912r. do Anastazewa, gdzie przebiegała granica między zaborami pruskim i rosyjskim. Od 1893r. z kolejki mogli korzystać również pasażerowie. W 1914r. tuż przed wybuchem I Wojny Światowej w skład taboru wchodziło: 9 lokomotyw, 8 wagonów pasażerskich, 4 wagony pocztowe oraz 167 wagonów towarowych.

 

 

„Zabrania się wsiadania i wysiadania w trakcie biegu pociągu”

Po zawieruchach dwóch wojen światowych Gnieźnieńska Kolej Wąskotorowa stała się własnością Państwa Polskiego. Codziennie na trasie Gniezno – Powidz kursowały trzy pociągi osobowe oraz jeden takiż pociąg na trasie Gniezno - Anastazewo. Podróż urozmaicały pasażerom „postoje techniczne”, w czasie których maszyniści np. awaryjnie wodowali parowóz, czyli czerpali wodę z Jeziora Powidzkiego, by uzupełnić jej poziom w maszynerii. Do dziś zdarza się również konieczność zatrzymania pociągu i odkopania zasypanych piaskiem torów. Znaczenie transportu pasażerskiego zaczęło spadać w latach 60-tych XX w., wraz z rozwojem dróg i transportu samochodowego. W latach 70-tych i 80-tych dołączano tylko 1 wagon osobowy do składów towarowych. Taki pociąg był po prostu ciężki i na prostych odcinkach mógł osiągnąć jedynie zawrotną prędkość 20 km/h oraz do 10 km/h na ostrych łukach. Przebycie ok. 30 km dzielących Gniezno i Powidz zajmowało wtedy 2,5h! Nic dziwnego, że w 1987r. zawieszono ruch osobowy na tej trasie.

 

Do 1999r. ciuchcia ciągnęła wagony osobowe jedynie na zamówienie, co możliwe jest również dziś. Jednak właśnie od roku uruchamianie są też planowe przejazdy turystyczne w sezonie letnim. Pociąg kursuje w soboty, niedziele i święta. Początkowo kolejka dojeżdżała aż do Anastazewa (38 km), jednak obecnie, ze względu na zły stan torów, dociera jedynie do Ostrowa (33 km). Typowy skład liczy zwykle 2 wagony, a czas podróży skrócił się do zaledwie 2 godzin. Taryfa opłat na sezon 2013 nie jest jeszcze ustalona.

 

 

Trasa pełna atrakcji

Zarządzające wąskotorówką Towarzystwo Miłośników Gniezna organizuje co roku cykliczne przewozy turystyczne: w styczniu „Bigos Express”, na przełomie kwietnia i maja „Festyn z ciuchcią”, w czerwcu „Noc świętojańską” oraz „Święto pieczonej pyry”, by uczcić zakończenie wykopków na przełomie września i października.

 

Pociągi turystyczne przejeżdżają przez lasy, pola, malownicze wioski i miasteczka o długiej historii. Jedną z ciekawszych miejscowości jest niewątpliwie Powidz. Wieś usytuowana jest nad największym jeziorem w Wielkopolsce, które zawdzięcza mu swą nazwę. Powidz założono w XIII w. najprawdopodobniej jako miasto. W XVw. istniała tu szkoła parafialna podlegająca Akademii Krakowskiej. Z tamtych czasów pozostało popularne w regionie powiedzenie: „Iść do Powidza po rozum”. Mieszkańcy tej dumnej osady utrzymują, że „po rozum” przybywali tu nawet synowie króla Kazimierza Jagiellończyka. W czasie zaborów przez środek jeziora przebiegała wspomniana już granica prusko-rosyjska. W okresie powstań 1830r. i 1863r. właśnie tędy przekradali się do zaboru rosyjskiego chcący zasilić powstańcze oddziały ochotnicy. Powidz szczyci się również sławą uzdrowiska. Do dziś jego największą atrakcją są wspaniałe kąpieliska. Cel podróży wielu pasażerów wąskotorówki to również plaże w Przybrodzinie. Oprócz typowego „plażowania” oferują one też uczestnictwo w różnorakich, czasem nawet ogólnopolskich, imprezach sportowych.

 

 

Dla kogo to wszystko?
Gnieźnieńska Kolej Wąskotorowa działała nieprzerwanie od początku swego istnienia, choć z różną częstotliwością i spełniając różne funkcje. Wycieczka wąskotorówką dostarczy wszystkim wielu wrażeń i pozwoli poczuć jak podróżowało się w czasach naszych dziadków, jednak szczególnie zadowoleni będą najmłodsi pasażerowie.